Czym jest giełda?


Co to jest giełda?


Każdy z nas ma wśród swoich znajomych albo przynajmniej słyszał o osobach, które w szybkim czasie, inwestując na giełdzie, dorobiły się fortuny. Zdarza się także słyszeć o ludziach, którzy – nawet na drugim końcu świata – swoje oszczędności stracili, na przykład na skutek bankructwa znanej firmy. Wśród wielu osób pokutuje także przekonanie, że inwestycje giełdowe mają sens, tylko jeśli dysponuje się naprawdę dużymi pieniędzmi albo że trzeba być znawcą tematu spółek akcyjnych, makroekonomii, czyli po prostu ekspertem.
Otóż nic bardziej mylnego. Giełda nie jest jaskinią hazardu, w której błyskawicznie pomnaża się majątek lub traci fortuny. Rynek akcji nie jest także pomyślany jako miejsce do robienia wielkich interesów – wręcz przeciwnie. Chodzi o to, aby pomnażać na niej swoje oszczędności, nawet te niewielkie. I nie trzeba do tego wieloletnich studiów ani żadnej tajemnej wiedzy. Wystarczy odrobina rozsądku.
No dobrze, ale czym właściwie jest giełda? Dawniej pod pojęciem giełda rozumiano miejsce, gdzie każdego dnia przychodzili maklerzy, którzy w godzinach handlu przekrzykiwali się między sobą, próbując zawrzeć transakcje i zapamiętać później, co robili. Od wielu lat – a w Polsce "od zawsze" – rynek ten wygląda zupełnie inaczej. Transakcje przeprowadzane są przy pomocy systemów komputerowych, maklerzy pracują wygodnie za biurkami w swoich biurach maklerskich.

                                     Pożyczki przez Internet

Giełda jest po prostu miejscem, gdzie właściciele spółek przedstawiają inwestorom swoje pomysły na rozwój przedsiębiorstwa. Zwykle pomysły te wiążą się z potrzebą pozyskania pewnych pieniędzy na ich realizację. Inwestorzy te pomysły oceniają i jeśli sądzą, że mają one szanse powodzenia, wówczas dają firmom pieniądze licząc na osiągnięcie zysków. Ten sposób zawierania transakcji nazywany jest rynkiem pierwotnym – chodzi o to, że transakcje dokonywane są bezpośrednio między inwestorami i daną spółką.
Jednakże inwestorzy mogą się rozmyślić. Ci, którzy na początku nie chcieli bądź nie mogli dać pieniędzy na rozwój danej firmy, mogą nabrać przekonania, że jednak warto takiej a takiej spółce zawierzyć część pieniędzy. Z kolei inni mogą przecież chcieć się z interesu wycofać, bo np. pieniądze potrzebne są im na coś innego lub zwyczajnie uważają, że popełnili błąd. Aby umożliwić im zawieranie transakcji zorganizowano rynek wtórny – czyli właśnie to, co potocznie rozumie się pod pojęciem giełdy. Transakcje na niej są przeprowadzane codziennie (z wyjątkiem weekendów i świąt). Ceny akcji firm zmieniają się wielokrotnie w ciągu dnia w zależności od tego, jak wyceniają ich wartość inwestorzy.


Giełda jako sklep


Wyobraź sobie, że giełda to hipermarket, w którym można nie tylko kupować towary, lecz także je sprzedawać, zaś ich ceny mogą się zmieniać. Co pewien czas do sklepu trafia nowa partia asortymentu, czasem jakiś towar nieodwołalnie ze sklepu znika. Przechadzając się między półkami, zauważasz wielki tłum ludzi przy stoisku z cukrem. Jego ceny idą ostro w górę i wiele osób chce mieć towar w koszyku zanim zdrożeje on jeszcze bardziej. Od kogoś z tłumu dowiadujesz się, że powodem wielkiego zapotrzebowania na cukier jest wejście Polski do Unii Europejskiej. W Polsce cukier jest tani, ale wiadomo, że zaraz zdrożeje, bo do sklepu jadą już klienci z Niemiec i Holandii. Klienci marketu robią więc zapasy – głównie po to, żeby sprzedać cukier z zyskiem. Tłum jest jednak zbyt wielki, a cukru zostało już mało. Raczej nie uda ci się go kupić, nie przepłacając. Zamiast kupować biały kryształ zastanawiasz się, co jeszcze mogą chcieć kupić klienci z Unii Europejskiej.

Przypominasz sobie, że podczas ostatniej wizyty u rodziny za granicą byłeś zaskoczony, jak bardzo drogie jest tam mięso, polskie wędliny w szczególności. Dochodzisz do wniosku, że właśnie naszych wędlin będą poszukiwać w hipermarkecie przybysze z Zachodu. Trafiasz do stoiska, w którym zbiera się już mały tłumek osób myślących podobnie jak ty. Kupujesz najlepsze kawałki mięsa i czekasz. Wędlina szybko znika z półek, bo popyt nagle zaczyna rosnąć – masz szczęście, że byłeś jednym z pierwszych. Razem z popytem rosną też ceny – wreszcie dochodzą do poziomu, który znasz z wakacyjnego wyjazdu za granicę. Wiesz, że nie pójdą wyżej, bo nikt więcej nie będzie chciał za nie zapłacić. Sprzedajesz swój zapas, osiągając zysk. Tak to właśnie działa. Ceny towarów w naszym sklepie zależą od siły popytu i podaży. To podstawowe czynniki wpływające na wartość akcji.


Organizacja handlu


Tak wielkie przedsięwzięcie, jakim jest organizacja handlu akcjami, musi mieć swoje jasno wyznaczone reguły. Jedną z nich jest określenie godzin, w których można handlować akcjami. Na warszawskiej giełdzie transakcji można dokonywać od godziny 8:30 rano (kontrakty terminowe) i od 9:00 rano (akcje na notowaniach ciągłych) do 16:30. Pomiędzy 16:30 a 16:35 można składać zlecenia na otwarcie następnej sesji. W szczegółach sprawa wygląda tak:
Od ósmej rano do systemu handlowego trafiają zlecenia inwestorów złożone albo jeszcze poprzedniego dnia, albo danego dnia rano – przed rozpoczęciem handlu. Na podstawie napływających zleceń wyznacza się cenę otwarcia (Teoretyczny Kurs Otwarcia). System wybiera taką cenę, po której największa liczba akcji danej spółki zmieni właściciela. Przyjmijmy, że np. inwestorzy chcą kupić 10 tys. akcji danej firmy po 9,5 złotego, ale część skłonna zapłacić jest nawet 10 zł za akcję, choć chodzi im tylko o 500 akcji. Z drugiej strony inni inwestorzy chcą sprzedać po 9,5 zł 300 akcji, ale 500 po 10 zł. Wówczas cena zostanie wyznaczona na poziomie 10 złotych – właściciela zmieni w tej sytuacji 500 akcji. Kupią je ci, którzy chcieli 500 akcji po 10 zł. W pierwszej kolejności kupią akcje od tych, którzy chcieli je sprzedać po 9,5 zł, w drugiej od tych po 10 zł. Po przeprowadzeniu transakcji na tablicy pozostaną niezrealizowane oferty kupna 10 tys. akcji po 9,5 zł, i sprzedaży 200 akcji po 10 zł.

                                         Kredyty przez Internet

W pierwszej kolejności zostaną zrealizowane te zlecenia z najlepszymi cenami i bez limitu ceny. Drugim czynnikiem jest czas złożenia zlecenia – jeśli oferowana przez różnych inwestorów cena jest taka sama, pierwszeństwo ma zlecenie złożone wcześniej.
Po rozpoczęciu handlu giełda wchodzi w system notowań ciągłych. Od 8:30 rano (dla kontraktów terminowych) i 9:00 rano (dla akcji) do 16:10 ceny akcji mogą się zmieniać w zależności od dokonywanych transakcji. Bywa, że ich liczba jest bardzo wielka – w sumie liczona nawet w dziesiątkach i setkach tysięcy w ciągu dnia. Im więcej zrealizowanych zleceń, tym większa jest płynność handlu akcjami.
O 16:10 handel w systemie notowań ciągłych jest zakończony. Licząc od tej pory, inwestorzy mają 10 minut na składanie nowych zleceń – na ich podstawie ustalana jest cena zamknięcia handlu (tak jak w fazie między 8:00 a 8:30 dla kontraktów i 8:00 a 9:00 dla akcji). O 16:20 ogłaszana jest cena zamknięcia i przez 10 minut trwa jeszcze dogrywka. Inwestorzy mogą w jej trakcie składać zlecenia kupna i sprzedaży akcji, ale zostaną one zrealizowane tylko, jeśli zaproponowana cena będzie taka sama, jak cena zamknięcia – w tej fazie handlu cena akcji nie może się już zmieniać. O 16:30 dogrywka się kończy. Pomiędzy 16:30 a 16:35 inwestorzy mogą składać zlecenia na następną sesję giełdową.


System podwójnego fixingu


System notowań ciągłych obejmuje większość notowanych na giełdzie akcji, ale muszą one spełniać pewne kryteria. Najważniejszym jest zainteresowanie inwestorów danymi papierami i liczba zawieranych transakcji. Jeśli płynność handlu jest niewielka, to giełda przesuwa takie akcje do systemu podwójnego fixingu. Wówczas transakcje przeprowadzane są tylko dwa razy w ciągu dnia. Pierwszy fixing przeprowadzany jest o godzinie 11:15. Do tej godziny można składać zlecenia kupna i sprzedaży akcji notowanych w tym systemie. O 11:15 wyznaczana jest cena, po której uda się przeprowadzić największą liczbę transakcji (bywa, że nie udaje się wyznaczyć takiej ceny wcale) i przez pół godziny trwa dogrywka – czyli faza składania dodatkowych zleceń, które jednak muszą zawierać ustaloną cenę, jeśli mają być zrealizowane. Operację tę powtarza się o godzinie 15-tej, stąd nazwa tego systemu notowań – podwójny fixing.


Indeksy giełdowe


Elementem organizacji rynku giełdowego jest także próba usystematyzowania zmian na nim zachodzących poprzez tworzenie indeksów giełdowych. Chodzi o pokazanie zmian na całym rynku bądź w jego sektorach. Załóżmy, że akcje spółki X wzrosły w danym dniu o 1,5 proc., a w tym samym czasie akcje firm Y i Z straciły odpowiednio 0,5 i 0,3 proc. Jaka więc była sytuacja na całym rynku w danym dniu? Właśnie, aby odpowiedzieć na to pytanie stworzono indeksy giełdowe, których zmiany są wypadkową zmian zachodzących w cenach akcji notowanych na giełdzie. Stworzono przy tym indeksy obejmujące wszystkie akcje, ale też subindeksy branżowe, mierzące koniunkturę w danej branży właśnie.


Warszawski Indeks Giełdowy


Najważniejszym z indeksów jest Warszawski Indeks Giełdowy – WIG. Obejmuje on zmiany cen akcji spółek notowanych w systemie notowań ciągłych. Jego wartość mierzona jest – tak jak wszystkich innych indeksów – w punktach, a przyjęta konstrukcja uwzględnia wielkość danych firm. Najbardziej znaczące i największe giełdowe firmy mają większy wpływ na zmiany indeksu niż firmy mniejsze. Chodzi o to, aby nie wypaczać obrazu rynku – np. akcje największej notowanej spółki nie zmieniły w danym dniu wartości wcale, a akcje najmniejszej podrożały aż o 15 proc. i to dzięki zaledwie kilku transakcjom o niewielkiej wartości. Twierdzenie, że koniunktura na giełdzie uległa w tym przypadku znaczącej poprawie, byłoby nieuprawnione. Stąd też wprowadzono element wagi poszczególnych spółek i akcji w indeksie.
WIG jest indeksem dochodowym – w sposób syntetyczny pokazuje zyski inwestorów. Dlatego przy wyznaczaniu uwzględnia się nie tylko zmiany cen akcji, lecz także wypłacane przez spółki dywidendy.


Warszawski Indeks Giełdowy 20


Dla największych firm wprowadzono też oddzielny indeks, aby także w ten sposób oddzielić wpływ małych firm na stan rynku. Nazwano go WIG20. Tworzą go pakiety akcji dwudziestu największych spółek notowanych na giełdzie, przy czym liczy się nie tylko wartość rynkowa spółek, lecz także płynność handlu, czyli liczba transakcji zawieranych nimi przeciętnie w ciągu dnia. Raz na trzy miesiące giełda dokonuje aktualizacji tego indeksu, wprowadzając do niego nowe firmy, a inne wycofując. W ten sposób w indeksie tym zawsze znajdują się akcje, które inwestorów najbardziej interesują.


Pozostałe indeksy


Dla firm o średniej wielkości stworzono indeks mWIG40. W jego skład wchodzi 40 firm średniej wielkości (tzw. Mid Cap). Również w tym przypadku giełda dokonuje raz na kwartał aktualizacji składu indeksu w zależności od sytuacji rynkowej.
Dla najmniejszych firm wprowadzono indeks sWIG80, który swoim zasięgiem obejmuje akcje 80 firm o niewielkiej kapitalizacji (tzw. Small Cap). Inwestorzy interesują się jednak nie tylko kondycją całego rynku, lecz także koniunkturą w poszczególnych jego sektorach z podziałem na branże. Odpowiadając na ich ciekawość, giełda zbudowała subindeksy sektorowe. Jest więc WIG-Banki, WIG-Budownictwo, WIG-Chemia, WIG-deweloperzy, WIG-Informatyka, WIG-media, WIG-paliwa, WIG-Spożywczy, WIG-Telekomunikacja, a nawet WIG-PL, który uwzględnia zmiany wartości wyłącznie akcji polskich firm (na giełdzie są bowiem notowane także akcje spółek zagranicznych). 
W 2009 r. wprowadzono także dwa indeksy pochodne do indeksu WIG20, których wartości zależą od wartości indeksu WIG20: WIG20short i WIG20lev. WIG20short kształtuje się symetrycznie do indeksu WIG20. WIG20lev natomiast stanowi dźwignię w stosunku do indeksu WIG20.
Wartość indeksów zmienia się w zależności od zmian cen poszczególnych akcji. Aktualizacja wartości podstawowych indeksów dokonywana jest nawet co 15 sekund.



Akcje 2012